`
05.06.2007 :: 19:18 | Komentuj (4)
Kłócimy się o coraz bardziej błahe powody.
Nerwy siadają na myśl o tych zaliczeniach.
Biologia, fizyka, matematyka - moje koszmary senne!
Zostały 3 dni na szkolne potyczki przedmiotowe.
Potrzeba korepetycji z fizyki, inaczej czeka mnie komisyjny egzamin w sierpniu.
Nie mogę sobie na to pozwolić. Muszę zdać i zakończyć edukację fizyki w swoim życiu...

Za 8 dni będzieMY już w Chorzowie na koncercie. Coma, Linkin Park i Pearl Jam.
Na samą myśl o tym nie chce się już uczyć i chodzić do szkoły.

Próbuję powtórzyć na jutrzejszą biologię, materiał z dwóch lat szkoły średniej, jednak nie jestem w stanie.
Myśl o tym, że On jest o 1km ode mnie, że siedzi gdzieś w salonie i ja Go nie mogę przytulic - mnie przytłacza. Nie lubię kiedy szkoła nas dzieli. Kiedy przez nadmiar edukacji nie mamy dla siebie czasu.
tylko TYLE nasz dzieli.

Myśl o tym, że to się skończy...
Jeszcze tylko jutro, w poniedziałek i wtorek..
Później tylko słodki chillout!